Nazywam się Anna Gawlas. Tytuł magistra uzyskałam w 2012 roku, kończąc Akademię Wychowania Fizycznego w Katowicach. To już ponad dekada w zawodzie, choć mam wrażenie, że fizjoterapia to jedna z tych dziedzin, w których nauka tak naprawdę nigdy się nie kończy. Ze Szpitalem Żywiec jestem związana zawodowo od 2020 roku. Moja rola tutaj jest dwutorowa, co pozwala mi patrzeć na sprawność pacjenta z różnych perspektyw.
Wsparcie na oddziałach szpitalnych
Przede wszystkim spotkacie mnie Państwo na oddziałach łóżkowych. Moim zadaniem jest praca z pacjentami bezpośrednio w okresie pooperacyjnym. Wiem, że ten czas bywa trudny i pełen obaw. Dlatego skupiam się na:
Bezpiecznej aktywizacji – pomagam wykonać te pierwsze, najważniejsze ruchy po zabiegu.
Nauce funkcjonowania w nowej sytuacji – pokazuję, jak wstawać, poruszać się i wykonywać codzienne czynności, nie robiąc sobie krzywdy.
Zapobieganiu powikłaniom – wczesna rehabilitacja to klucz do tego, by uniknąć problemów związanych z unieruchomieniem.
Serce pod opieką – program KOS-Zawał
Drugim filarem mojej pracy jest kardiologia. Wspieram pacjentów w ramach programu KOS-Zawał (Kompleksowa Opieka Specjalistyczna po Zawale Mięśnia Sercowego). To specyficzna forma rehabilitacji, gdzie musimy znaleźć złoty środek między ostrożnością a koniecznym wysiłkiem. Pomagam pacjentom przełamać lęk przed aktywnością fizyczną. Stopniowo, w w pełni kontrolowanych warunkach, pracujemy nad wydolnością serca, by powrót do normalnego życia był nie tylko możliwy, ale i trwały.

Metody pracy – Terapia Manualna Kaltenborn–Evjenth
W rehabilitacji – czy to po operacji ortopedycznej, czy w bólach przewlekłych – kluczowe jest precyzyjne działanie. Dlatego w swojej pracy wykorzystuję uznaną metodę terapii manualnej Kaltenborn–Evjenth.
Czym to jest dla Pacjenta? To nie tylko masaż, ale celowane techniki, które pozwalają na:
-
- skuteczne zmniejszenie dolegliwości bólowych,
- poprawę ruchomości (funkcji) zablokowanych lub sztywnych stawów,
- przywrócenie prawidłowych wzorców ruchowych, o których nasze ciało czasem "zapomina" przez chorobę.
Stawiam na indywidualne podejście. Każdy pacjent ma inną historię i inny próg bólu, dlatego zawsze staram się budować atmosferę bezpieczeństwa. Moim celem jest nie tylko usprawnienie ciała, ale też zmotywowanie Państwa do tego, by zdrowy ruch stał się nawykiem, a nie przykrym obowiązkiem.